czwartek, 27 grudnia 2012

AFTER PARTY

Czyli kto ma wolne ten świętuje dalej;)a właściwie oddaje się błogiemu lenistwu;)
A tu czas ruszyć na wyprzedaże...niestety obniżki nie są aż tak wielkie jak się spodziewałyśmy.
Wszak wiemy,że wszyscy szturmują Zarę,Bershkę i Stradivariusa lecz może polecacie coś innego?

Moje marzenie to podbój Londynu;)

Christmas moments:
                                                                                           



 



3 komentarze:

  1. również chciałabym podbić London ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń